Postrzał kości w czasie bitwy

Uwzględniając stosunki panujące bezpośrednio po bitwie na placu opatrunkowym, zalecić by można następujące opatrunki:

1) Postrzały kości ramieniowej ustalamy opatrunkiem Desaulta. Szyną dla złamanej kości jest klatka piersiowa. Parokilogramowy ciężar, zaczepiony o staw łokciowy i pociągający za ramię w kierunku jego długiej osi w dół, działa w mysi głównej zasady, powyżej wypowiedzianej. Po kilku dniach, a więc już %v stałym szpitalu, zamienimy ten opatrunek np. na trójkąt Middeldorp’a.

2) Postrzały obu kości przedramienia leczymy najchętniej opatrunkiem gipsowym.

Przedramię zgięte w łokciu pod kątem prostym znajduje się w maksymalnej supinacji (tj. dłoń ręki odwróconą jest ku górze tak, że chory w nią patrzy), a staw nadgarstkowy jest dokładnie wyprostowany. Jeden z pomocników pociąga w przedłużeniu długiej osi przedramienia za pętlę dobrze nawaselinowaną i założoną w przegubie łokciowym, drugi zaś w wyprost przeciwnym kierunku za palce. Gips sięga w górę do połowy ramienia, ku dołowi schodzi do podstawy palców. Po stężeniu gipsu przecinamy jedno ramię pętli, a pociągając za drugie, pętlę wysuwamy. Po czym kończynę zawieszamy na temblaku.

3) Złamania jednej kości przedramienia, np. sprychowej tuż ponad stawem nadgarstkowym, złamania kości śródręcza lub palców leczymy zwyczajnymi opatrunkami szynowymi. Potrzebną szynę wycinamy z tektury, deseczki itp.

4) Najwięcej kłopotu sprawiać będą postrzały kości udowej. Uszkodzenia te leczą się najlepiej w opatrunkach wyciągających, które ustalają jednak tylko wówczas, gdy chory leży w łóżku. A że czas leczenia tego złamania wynosi przeciętnie 6 – 8 tygodni, przeto na taki opatrunek zdobyć się będziemy mogli dopiero po odstawieniu chorego do szpitala stałego. Również założenie dobrego opatrunku gipsowego sprawia tyle trudności, że bardzo wątpię, czy znajdą się warunki, aby go już na placu opatrunkowym założyć można było. Gdyż opatrunek gipsowy na złamaną kość udową sięgać powinien od nasady palców chorej kończyny, obejmować tułów aż po łuki żebrowe i schodzić na staw biodrowy i udo drugiej kończyny. Żywić należy nadzieję, że na założenie tego opatrunku znajdzie się czas w szpitalu polowym, zanim raniony zostanie przeniesionym do szpitala stałego. Na placu opatrunkowym z konieczności poprzestaniemy na przymocowaniu tułowiu i chorej kończyny do wklęsłej 15 cm szerokiej szyny, sięgającej od podeszwy aż do pachy. W czasie zakładania tego opatrunku układamy chorego na stole w ten sposób, że tylko łopatkami opiera się na nim, podczas gdy jeden z pomocników podtrzymuje miednicę ranionego, drugi jednostajnie pociąga za chorą kończynę, trzeci zaś wykonuje kontrekstencję, przytrzymując chorego pod pachami.

5) Na złamania postrzałowe kości podudzia najlepszym jest opatrunek gipsowy, dość prosty w  wykonaniu. W opatrunek zająć należy staw kolanowy lekko zgięty i stopę, ustawioną prostopadle do długiej osi podudzia i o tyle okręconą na zewnątrz, aby duży palec, wewnętrzny brzeg rzepki i kolec biodrowy (przedni, górny) leżały w jednej linii. Gdy postrzał przebiega tuż ponad kostkami, możemy kolano pozostawić wolne.

Najlepiej założonego opatrunku nie powinniśmy jednak pozostawiać dłużej jak 8 – 10 dni. Po tym czasie trzeba go zdjąć: 1) aby skontrolować ustawienie odłamków i gdy tego okaże się potrzeba, poprawić je, 2) aby pomasować mięśnie zanikające z bezczynności i 3) aby poruszyć sztywniejące stawy. Po czym zakładamy opatrunek taki sam lub lepszy.

Rozumie się samo przez się, że bardzo pilnie śledzić trzeba wahania temperatury, szybkość tętna i stan ogólny ranionego. przypadkach zakażenia rany możemy przez wczesny zabieg chirurgiczny niejednego ocalić od kalectwa lub zgoła od śmierci. Stwierdziwszy zakażenie rany postrzałowej kości, staramy się przez szerokie nacięcia ogniska zakażonego i dokładne osączkowanie rany opanować sytuację. W takich wypadkach zajść może potrzeba częstej zmiany opatrunków, nawet po dwa razy dziennie. Trudno za każdym razem zakładać świeży opatrunek ustalający, np. gipsowy. Najchętniej przeto uciekamy się do opatrunków wyciągających, które mogą stale leżeć i nie utrudniają przystępu do rany.

Gdy mimo tych zabiegów proces zakaźny postępuje, nie należy zbyt długo zwlekać, z odjęciem kończyny w ciągłości kości lub w najbliższym stawie.