Wpływ mieszkania na rozwój chorób cz. 8

Jak to już wyżej wzmiankowałem, wszystkie sumiennie zbierane statystyki, i to we wszystkich krajach, stwierdzają ten fakt niezbicie, a nadto są choroby zakaźne, jak np. najważniejsza z nich — gruźlica, tak ściśle związana ze złem mieszkaniem, że nazywają ją powszechnie chorobą mieszkaniową, a z pośród chorób ostrych to samo powiedzieć można o tyfusie wysypkowym i szkarlatynie. I nie powinno nas to bynajmniej dziwić, jak to bowiem wykazaliśmy w wykładach zeszłorocznych o chorobach zakaźnych, swoiste drobnoustroje, właściwe tym chorobom, a przede wszystkim gruźlicy, wydzielane przez chorych, najlepiej przechowują się w środowisku wilgoci, brudu, kurzu i zaduchu, a w mocno przeludnionym mieszkaniu zarazek z łatwością udziela się od chorego mieszkaniom zdrowym, a to wskutek zaniedbania, nieraz nawet z konieczności, elementarnych warunków higieny, a przede wszystkim czystości; stąd też słusznie w ostatnich czasach nazwano gruźlicę chorobą proletariatu, ściśle związaną ze złem mieszkaniem i brudem, a tyfus wysypkowy – chorobą niechlujstwa, będącą synonimem biedy i nędzy ludzkiej.